• Wpisów: 87
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 18:57
  • Licznik odwiedzin: 1 268 / 1774 dni
 
martaziol
 
Będę je pisać w częściach, bo łatwiej jest czytać. Jest 100 % wymyślany przeze mnie lecz będą tam takoe fragmenty, które zdarzają się nastolatkom w prawdziwym życiu.

Jest 17 grudnia 2010r. godz. 14.00
Wszystkie dzieci wybiegły ze szkoły i zaczęły rzucać się śnieżkami. Nagle wyszły dwie dziewczyny nikt w nie, nie rzucał. Poszły jak zwykle wszystkiemu obojętne. Za chwile z budynku wyszły trzy najładniejsze dziewczyny, które się wszędzie wymądrzały i wgl. , ale chłopaki uważają je za najlepsze. Na ławce siedziała Lena, zakochana w jednym z chłopaków rzucających się śniegiem- Wiktor.  Niestety on jej nie zauważał …
Podczas lekcji cały czas się na niego patrzyła, a on jak się na nią spojrzał to od razu odwracał wzrok. Jednego dnia nawet zapytał jej koleżanki jak ona się nazywa. Załamka po prostu…  Przyjaciółka powiedziała jej to, lecz ona zawsze go tłumaczyła.

Nie możesz dodać komentarza.