• Wpisów: 87
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:57
  • Licznik odwiedzin: 1 088 / 1486 dni
 
martaziol
 
Jest 20 grudnia 2010 r.
Godz.8.00
Zaczynamy lekcje… Lena usiadła na końcu wraz ze swoją przyjaciółką. Była matematyka i pani kazała jej zrobić równanie na tablicy. Podeszła, jej spódnica zaczepiła jej się i była uniesiona, tak że było jej całe majtki. Każdy zaczął się nagle śmiać ona i nauczycielka jako jedyne nie wiedziały o co chodzi. Dokończyła zadanie i podeszła spokojnie do ławki. Dopiero wtedy Anita powiedziała jej co się stało. Lena rozpłakała się i wybiegła z klasy. Nauczycielka dała całej klasie zadania i poszła za nią. Rozmawiały ok. 15 min. Wróciły do klasy, a wszystkie osoby krzyczały: ,,Majciochy!’’ ,,Ładną  masz dupcie!’’ ,,Mogłaś w ogóle całą pokazać!’’ itp. Pani uciszyła klasę i prowadziła dalej lekcje.  Za 5 min. Zadzwonił dzwonek.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego